Banner - artykuły

03. Kiedy zazdrość w związku zaczyna boleć...

Poczucie bezpieczeństwa, prawo do własnych granic, poczucie własnej wartości, prawo do własnych potrzeb, prawo do autonomii, prawo do miłości seksualnej – to wszystko potrzebne jest do optymalnego rozwoju. Niedożywione emocjonalnie, zaniedbywane kiedyś dziecko, aby przetrwać budowało marzenia o tym, że kiedyś znajdzie się ktoś, kto naprawdę sprawi, że będzie czuło się bezpieczne, kochane i wartościowe.

Pociągają nas osoby, których problemy pasują idealnie do naszych własnych w taki sposób, że gwarantuje to odtworzenie dawnych znajomych zmagań przeżywanych w okresie dorastania. W dorosłym życiu zaspokojenie w dziecięcy sposób potrzeb nie jest możliwe. Choćbyśmy jako dorośli najusilniej się starali, nie znajdziemy innej osoby, która może dokończyć to, czego nie zrobili rodzice. Musimy się nauczyć, jak sami to mamy dokończyć.

Przykładem może być uczucie zazdrości, które jest nieodłącznym elementem każdej relacji opartej na miłości. Kiedy kochamy, pragniemy mieć na własność obiekt naszych uczuć, a tym samym usunąć potencjalne zagrożenie - rywala. Czując zazdrość pokazujemy więc, jak ważny jest dla nas nasz partner i jak bardzo go cenimy.

Zazdrość, jak każda emocja, nie jest ani dobra ani zła. Po prostu jest jedną z naszych normalnych reakcji na sytuację, którą generalnie określiłabym jako zagrożenie dla naszego poczucia bezpieczeństwa, poczucia własnej wartości, sprawiedliwości. ”Jestem zazdrosna o blondynkę, na którą patrzy mój partner, bo uważam, że nie jestem tak atrakcyjna jak ona”. Nie jest niczym złym czuć czegokolwiek w tym zazdrości. I tak nie mamy dużego wpływu na ich pojawianie się, próby „sterowania” emocjami zwykle kończą się po prostu ich tłumieniem, zafałszowaniem czy projektowaniem na innych. Problem nie leży w tym, co czujemy, ale w tym, co robimy z naszymi uczuciami. W zależności od tego, jak potraktujemy własną zazdrość - złość, smutek czy cokolwiek innego, czego doświadczamy, może to stać się konstruktywne dla nas i innych, lub też niszczące.

Uczucie zazdrości, zaborczości pojawia się, kiedy czujemy, że nasz partner jest jedyną osobą, przy której czujemy się dobrze. Tylko on daje nam poczucie bezpieczeństwa i tylko on sprawia, że czujemy się atrakcyjni. Na pierwszym miejscu stawiamy więc swoje uczucia, nie licząc się z tym, czego potrzebuje druga osoba. Jej jedynym zadaniem jest bowiem, by nieustannie była obok nas, poświęcała nam uwagę, chwaliła nas i podziwiała. Gdy nie spełnia tych potrzeb, zaczynają się problemy. Osoba pragnie mieć partnera tylko dla siebie, bo tylko wtedy czuje, że jest tylko z nim i dla niego. Boi się wszelkiej konkurencji.

Każde zabłąkane spojrzenie partnera, zagadkowy uśmiech, dziwny ton telefonicznej rozmowy rodzą podejrzenia. I wtedy zaczyna się problem. Partner zaczyna śledzić ukochanego, podsłuchiwać rozmowy telefoniczne a nawet posuwa się do otwierania korespondencji adresowanej tyko do niego. Obsypuje partnera mnóstwem pytań na temat spędzonego czasu bez niego.

Rozpoznanie powiązań między relacją w związku z partnerem a stylem pierwotnego przywiązania z rodzicami zmniejsza domaganie się od partnerów aby był „moim rodzicem” aby zaspokoił nieuświadomione sfrustrowane potrzeby z przeszłości.
Gdy partnerzy zaczynają rozumieć, jak każde z nich w sytuacji stresu, zagrożenia reaguje i skąd to zachowanie pochodzi np. kontrolowanie partnera, udowadnianie własnej racji, niepohamowane wyrażanie uczuć, odwet, wycofanie, wtedy łatwiej jest utrzymać kontakt z dorosłą częścią osobowości.

Opracowanie własne na podstawie „Kochaj siebie a nieważne, z kim się zwiążesz” Eva Maria Zurhorst;

»» Więcej artykułów na stronie www.psychoterapiapomaga.pl

Gwarantuję zaufanie oraz dyskrecję. Moim celem jest rzeczywista, skuteczna i możliwie szybka pomoc w rozwiązaniu problemów. Nie warto odkładać problemów na potem - umów się na pierwsze spotkanie i sprawdź czy chcesz podjąć się terapii.

Jeśli nie wiesz, czy potrzebujesz pomocy, zastanawiasz się jak wygląda pierwsze spotkanie lub terapia, jakich efektów możesz się spodziewać? Zadzwoń: 502-600-667 lub napisz maila ewyrebek@st.swps.edu.pl Postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania i rozstrzygnąć wątpliwości. Rozmowa jest niezobowiązująca i bezpłatna.